Bigos poświąteczny

Składniki

mała świeża kapusta
do kilograma kapusty kiszonej
resztki pieczeni, wędlin i kiełbas
świątecznych
garść suszonych grzybów
kilka ziaren jałowca
listek laurowy
szklanka czerwonego wina
kilka całych ziaren pieprzu
sól, mielony pieprz, papryka w
proszku
ew. koncentrat pomidorowy

Po świętach często zostajemy ze sporą ilością mięs
z pieczeni, z którymi nie wiemy co zrobić. Nadają się
one świetnie na zrobienie bigosu. Im więcej
gatunków mięs i różnych podwędzanych wędlin i
kiełbas, tym bigos wyjdzie lepszy. A powinno sie go
gotować trzy dni po kilka godzin dla uzyskania
naprawdę aromatycznej i ciemnej kapuchy.

Świeżą kapustę po usunięciu brzydkich liści i głąba
kroimy w paski i wrzucamy do dużego garnka.
Kiszoną kapustę, jeśli jest mocno kwaśna odciskamy
z wody i też wkładamy do garnka. Zalewamy wodą,
tak żeby przykryła kapuchę, dorzucamy suszone
połamane na mniejsze kawałki grzyby, przykrywamy
i gotujemy. Możemy już dać listek laurowy, ziarenka
pieprzu i nawet troche kostki instant rosołowej.
Pierwszego dnia to, co robimy wcale nie będzie
podobne do bigosu. Potem taki półprodukt wynosimy
na balkon.

Drugiego dnia znowu gotujemy na małym gazie, ale
dodajemy pokrojone na mniejsze kawałki mięso,
podwędzane wędliny i podlewamy całość winem.
Oczywiście solimy i pieprzymy. Niech się dusi.
Trzeciego dnia dorzucamy ziarna jałowca. Nasz
bigos powinien zacząć ładnie pachnieć i ciemnieć. Ja
dodaję wtedy ze dwie łyżki koncentratu
pomidorowego, ale Wy nie musicie, ja po prostu tak
lubię.

A potem tylko pożerac z pieczywem. Jest
przepyszny. Podczas gotowania trzeba pamiętac,
żeby w razie czego uzupełniac braki wody, ale nie
dopuścić do tego, żeby był za rzadki. Bigos musi byc
gęsty.

Comments

comments