Witaj na moim blogu !!!

 

Serdecznie witam na moim blogu o kuchni, zdrowiu i technologii. Zapraszam serdecznie i witam cieple. Mam na imię Arkadiusz Zielonka i się cieszę, że mogę towarzyszyć tobie mój czytelniki w podróży na moim blogu. Interesuję się tematami o których piszę na blogu i będzie mi niezwykle miło jeśli moje posty przypadną ci do gustu.

Nazywam się Arkadiusz Zielonka. Urodziłem się 12 lipca 1985 roku  w Żyrardowie. Przez pierwsze parę lat mieszkałem na wsi w Osuchowie. Szczerze mówiąc tego okresu nie pamiętam gdyż byłem zbyt mały. Później przeprowadziłem się wraz z rodzicami do Mszczonowa, w którym mieszkam do dnia dzisiejszego.

Gdy chodziłem do podstawówki to wyróżniały mnie dwie cechy a mianowicie to, że miałem wadę wymowy i nie potrafiłem wymówić r oraz to, że miałem sporą niedowagę, przez co często przebywałem w szpitalu. Z tego okresu pamiętam, że cała moja klasa zrzucała się na paczki dla mnie i kiedy jeden z moich przyjaciół powiedział, że pewnie nie chciało mi się wychodzić ze szpitala gdyż zawsze dostawałem paczki, co niestety według mnie nie było prawdą. Jeśli chodzi o podstawówkę to się w niej   szczególnie nie wyróżniałem a jeśli chodzi o przedmioty to nie lubiłem technicznych takich jak technika i robienie różnych zawieszek czy innych przedmiotów z metalu. W tym okresie powoli zaczynałem zaprzyjaźniać się z książkami a tytuły takie jak Król Maciusz Pierwszy czytałem z zapałem. Z tego okresu miło wspominam grę w piłkę z kolegami, która każdemu sprawiała dużo radości.

Po skończeniu podstawówki i zdaniu egzaminów zacząłem edukację w Liceum Agrobiznesu w Mszczonowie. Niestety w tym okresie jak i wcześniej w podstawówce nieśmiałość przeszkadzała mi w nawiązywaniu kontaktu z kolegami. W tym czasie dość dobrze zakumplowałem się z kilkoma osobami i wtedy zaczęła kiełkować moja pasja do komputerów. Jak dzisiaj pamiętam, że mój kolega, gdy kupił komputer świat to razem przeglądaliśmy go w szkole? Z tego okresu pamiętam jak w domu układałem opowiadania z języka polskiego dla starszego o rok brata a on natomiast uczył mnie matematyki, z którą zawsze miałem problemy. 

 W ostatniej klasie liceum zaczął się dla mnie dość trudny etap w życiu, który powtórzył się niestety jeszcze raz. Z powodu choroby i hospitalizacji musiałem maturę zdawać w innej szkole pomimo tego, że maturę próbną z polskiego napisałem na 5 a z historii, na 3+ co było dla mnie sporym osiągnięciem zwłaszcza, że nie korzystałem przy tym z żadnych ściąg. Z powodu choroby maturę zdawałem w szkole w Grodzisku a oceny, jakie uzyskałem były dość marne, bo 2 i 3. Po zdanej maturze   wraz z bratem rozpocząłem studia w Piotrkowie Trybunalskim na kierunku ekonomia.

Jeśli chodzi o kierunek studiów to on zupełnie nie pokrywał się z moimi zainteresowaniami a przedmioty ścisłe od zawsze stanowiły dla mnie wyzwanie, ale jednak udało mi się je skończyć i uzyskać stopień licencjata.

Po skończonych studiach rozpoczął się okres szukania przeze mnie pracy. Zostałem zaproszony na rozmowę na stanowisko doradca handlowy w markecie budowlanym Leroy Merlin w Jankach. Dostałem tą pracę, lecz ona na początku stawiała przede mną sporo wyzwań zwłaszcza dla osoby nieśmiałej kontakt z klientami był na początku trudnym wyzwaniem. Pracowałem w dziale dywanów i wykładzin a kolegów z pracy wspominam niezwykle ciepło.

Poprzez tą pracę i samodzielne czytanie książek z rozwoju osobistego, który stał się moja pasją tak samo jak później gotowanie udało mi się dość skutecznie wygrać  z nieśmiałością. W tym okresie ujawniła się moja kreatywność, która zaczęła się od dość błahego rymowanego wierszyka dla kolegi z działu z okazji jego urodzin. Takim to sposobem zacząłem pisać wierszyki o kolegach i koleżankach z pracy, które mam nadzieję do dnia dzisiejszego mogą być zapisane na komputerze. Jeśli chodzi o tą pracę to panowała w niej super atmosfera, lecz niestety wypłata była niska a często praca była dość fizyczna i ciężka a zawieszanie dywanów do tej pory nie kojarzy mi się zbyt dobrze.

W tym okresie poprzez rozwój osobisty zacząłem sobie uświadamiać, że człowiek może i powinien dążyć do wolności finansowej i znaleźć sposób na uniezależnienie się od pracy na etacie. Moją pierwszą próbą był mlm Fm Grup a było to w czasach, kiedy trzeba było podać listę 100 osób oraz sprzedawać osobiście produkty nie jak to jest obecnie w mlm  reklamować sklep internetowy. Z tego powodu oraz niemożności pogodzenia tego z pracą zrezygnowałem z tego biznesu, chociaż już wtedy dostrzegałem potencjał takiego biznesu.

Następnymi nieudanymi próbami były cudowne radosne klikanie w reklamy, w których tylko straciłem pieniądze.  Niestety po ponad roku czasu pracy na wyjeździe na szkolenie z kolegami z pracy po raz drugi zachorowałem, co ostatecznie wiązało się z utratą tej pracy. Po okresie hospitalizacji i pobycie w domu wpadłem w depresję a to, że nie mam nad sobą szefa spowodowało, że czas marnowałem na bezproduktywne rzeczy jak oglądanie telewizji.

Ponownie po pewnym okresie udało mi się znaleźć pracę a tym razem była to firma Solid Security, w której pracuje na stanowisku biurowym. Obecnie ciągle lubię czytać książki z rozwoju osobistego gdyż wiem, że im człowiek wie więcej to wie, że wie  mniej gdyż książek i wiedzy jest tyle, że nie da się nauczyć wszystkiego. Powiedzeniem, które kiedyś przeczytałem a utkwiło mi w pamięci jest to, że książka jest twoim jedynym przyjacielem, który nigdy ciebie nie zdradzi.

            . Poniżej prezentuje moje zdjęcie żebyś mógł mnie zobaczyć a nie tylko wyobrażać sobie. 

 

               Człowiekiem którego przytoczę kilka moich ulubionych cytatów jest Anthony de Mello a jego książki gorąco polecam:

"– Dlacze go wszys­cy tu­taj są tak szczęśli­wi, a ja nie?
– Dla­tego, że nau­czy­li się widzieć dob­ro i piękno wszędzie – od­rzekł Mistrz.
– Dlacze go więc ja nie widzę wszędzie dob­ra i piękna?
– Dla­tego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie te­go, cze­go nie widzisz w sobie. "

"Jeśli myślisz, że jes­teś tym, za ko­go uważają cię twoi przy­jaciele i twoi wro­gowie, to znaczy, że z pew­nością siebie nie znasz. "

"Dokład­nie tu i te­raz jes­teś szczęśli­wy, ale o tym nie wiesz, po­nieważ two­je fałszy­we za­pat­ry­wania, twój zniek­ształco­ny ob­raz rzeczy­wis­tości zam­knęły cię w pułap­ce lęków, niepo­kojów, przy­wiązań, kon­fliktów, poczu­cia wi­ny; wreszcie w całej ga­mie ról które od gry­wasz, po­nieważ tak zos­tałeś zap­rogra­mowa­ny. Gdy­byś pot­ra­fił spoj­rzeć da­lej niż sięga to wszys­tko zro­zumiałbyś, że jes­teś szczęśli­wy, tyl­ko o tym nie wiesz."

Jesli chodzi o biblię to moim ulubionym cytatem jest hymn o miłości który także tu zacytuję.

" Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość

I na koniec jeden fajny cytat

Boże, daj mi cier­pli­wość, bym po­godził się z tym, cze go zmienić nie jes­tem w sta­nie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jed­no od dru­giego. Marek Aureliusz

Podzieliłem się z tobą mój czytelniku moimi ulubionymi cytatami i mam nadzieję, że i tobie się spodobają.

Pozdrawiam i życzę zadowolenia z lektury mojego bloga.

 

Comments

comments

  • Hi, this is a comment.
    To get started with moderating, editing, and deleting comments, please visit the Comments screen in the dashboard.
    Commenter avatars come from Gravatar.